Błyskawiczne karpie
Błyskawiczne karpie

Przetłumacz:

Czas, a właściwie jego brak wpływa negatywnie na długość naszych zasiadek. Wielu karpiarzy nie jest w stanie wygospodarować dużej ilości wolnych dni i ogranicza swoje łowienie do krótkich wypadów. Dlatego tym razem parę słów o szybkich zasiadkach i co zrobić, by pomimo małej ilości czasu nie zjechać znad wody o kiju.

Średnia ocen:

Planowanie

Jeśli chcemy wykorzystać każdą minutę na łowienie, to musimy się do niego wcześniej przygotować. Wielokrotnie jeździłem na tzw dniówki, czy nocki i prawie za każdym razem udawało mi się coś złowić. Nie mówię tu tylko o wodach komercyjnych, ale także o wodach PZW, np. Zbiornik Elektrowni Rybnik, czy okolicznych zaporówkach nieopodal miejsca zamieszkania.

Zawsze przed wyjazdem na tzw. szybką zasiadkę dokładnie planuję na co będę łowił, które wędki i kołowrotki zabiorę. Oczywiście zestawy także szykuję wcześniej. Podobnie było na jednej z ostatnich zasiadek. Była ona dość specyficzna i odbywała się na zbiorniku w Czechach. Bezpośrednio po 10-cio dniowej eskapadzie na dzikiej wodzie w Chorwacji przyszło mi łowić na zbiorniku Katlov. Impreza zorganizowana została przez markę Sonik, na którą byłem zaproszony jako właściciel sklepu NLT.SKLEP.PL. Za dnia odbywały się pokazy, rozmowy, spotkania biznesowe, a po zmroku można było spróbować swoich sił z wędką. Każda ekipa miała przydzielone miejsce oraz sprzęt, który znajdował się na stanowisku, więc jeśli chodzi o dobór wędek, kołowrotków musiałem zdać się na organizatorów. Jedyne co sobie przygotowałem to 3 wiadra kulek NLT oraz jedno z kulkami Shimano, o smakach, które wiem, że sprawdzają się na tej wodzie. Pomimo tego, że nigdy tam nie łowiłem postawiłem na #ANANASA, #extraSQUIDA oraz Whiskey NLT. Po szybkim przeanalizowaniu zdjęć i opisów, które dostawałem wcześniej od moich klientów, wiedziałem, że tamtejsze karpie gustują właśnie w tych smakach. Oprócz kulek przygotowałem sobie tak jak wcześniej wspomniałem przypony. Zabrałem także łódkę zdalnie sterowaną oraz Deepera. Przypony typowe jakie stosuję przy wywózce modelem w miejscach z twardym dnem, czyli na plecionce Jelly Wire w miękkiej otulinie ze ściągniętym fragmentem w końcowej części. Taki zabieg sprawia, że nasza przynęta zachowuje się bardzo naturalnie.

Przed rozpoczęciem łowienia czas na obserwację wody przy lampce wina
Przed rozpoczęciem łowienia czas na obserwację wody przy lampce wina

Strategia
Strategia łowienia i dobra organizacja to klucz do sukcesu. Czas to pieniądz i musimy go w pełni wykorzystać. Jeśli jest to nasz kolejny wyjazd w to samo miejsce to sprawę mamy prostą, ponieważ wiemy w jakie miejsca powędruje nasz zestaw. W moim przypadku musiałem w pierwszej kolejności przesondować dno i zobaczyć jak wygląda jego struktura. Na pierwszy rzut oka widziałem przed sobą wyspę. Okolice takich miejsc to typowe bankówki. Ryby uwielbiają je opływać, dlatego jeden z zestawów obowiązkowo tam powędrował. Samo obrzeże wyspy było mocno kamieniste, ale miejsce, gdzie dno zaczynało się wypłaszczać pojawiał się bardzo ciekawy twardy plac. Ogólnie rzecz biorąc po poznaniu wszystkich zmian na dnie zadecydowałem, że będę łowił tylko na przynęty tonące. Kulka o średnicy 20 mm lub 2x15 mm i długi włos. Na przyponie koniecznie musiała zawisnąć mocno aromatyzowana kiełbaska PVA. Wielokrotnie przekonałem się na podobnych wodach, że ma ona kluczowe znaczenie czy będziemy mieli branie czy też nie. Do łódki oprócz PVA leciały pokrojone kulki w ilościach około dwóch, trzech garści. Nie lubię nęcić podczas tak szybkich wypadów pelletami czy ziarniami. Wyjątkiem jest orzech tygrysi, który jest selektywny i nie sprowadzi do łowiska niechcianych przyłowów.

Punktowe nęcenie świetnie sprawdza się podczas szybkich wypadów
Punktowe nęcenie świetnie sprawdza się podczas szybkich wypadów

Różnorodność
Mając mało czasu nigdy nie kładę zestawów w jednej strefie czy w podobnym ukształtowaniu dna. Staram się, by każda wędka wędrowała w zupełnie inne miejsce. Podobnie jest z przynętami. Na każdym włosie inny smakołyk. Trudno jest ocenić w tak krótkim czasie, które miejsce i która kulka będzie najbardziej skuteczna. Wielokrotnie zdarza się tak, że tylko jedno wędzisko pracuje. Na Katlov udało mi się złowić ryby z różnych miejsc. Jedno bardzo bliskie brzegu, tuż za pierwszym spadem. Spod wyspy także wyjechał piękny karp, ale typową bankówką okazało się wypłycenie na wysokości wyspy, które za każdym wywiezieniem dawało rybę. Niestety czas szybko uciekał, zmęczenie po podróży sprawiało, że po braniach nie wywoziłem ponownie zestawów. Pomimo tego, pierwsza noc była bardzo owocna, bo na macie wylądowały piękne ryby +15 oraz jeden wspaniały i bardzo długi „common” o wadze przekraczającej 22 kg.
Za dnia znowu zestawy wylądowały na brzegu, a ja wybrałem się coś zjeść oraz na kolejne pokazy. Na szczęście jak tylko słońce zaszło wróciłem nad wodę. Miejsca pozostawiłem bez zmian, poza jednym wyjątkiem. Na echosondzie Deeper zauważyłem pierwszego dnia bardzo ciekawy garb, za którym umieściłem zestaw, znajdujący się wcześniej przy wyspie. Jak się okazało tylko z tego miejsca miałem dwa odjazdy i na macie mogłem przytulić dwukolorowego karpia – „two tone”. To kolejne potwierdzenie tego, że podczas szybkich wypadów, na nieznanych nam wodach trzeba eksperymentować i reagować. 

Kiedy ryba nie chce współpracować przy sesji warto obrócić ją na grzbiet by się uspokoiła
Kiedy ryba nie chce współpracować przy sesji warto obrócić ją na grzbiet by się uspokoiła

Regularność
Powyżej opisałem Wam przykład łowienia na łowisku komercyjnym, na którym nigdy wcześniej nie łowiłem. Zupełnie inną strategię łowienia, nęcenia przyjmuję na wodach, które dobrze znam. Przykładem jest karpiowanie na jednej kilkuset hektarowej wodzie PZW koło miejsca mojego zamieszkania. Tutaj, aby odnieść sukces podczas szybkiej nocki potrzebna jest regularność nęcenia w danym miejscu. Tylko wtedy mamy szanse na złowienie ryby w tak krótkim czasie. W pierwszej kolejności musimy znaleźć dobre miejsce, które będzie odwiedzane przez karpie. Nie ma dokładnej recepty jak powinno ono wyglądać, ale ma się przede wszystkim się czymś wyróżniać. Wypłycenie, górka, zmiana struktury dna, rów, czy chociażby strefy przybrzeżne w okolicach trzcinowisk. Mógłbym tak wymieniać i wymieniać, ale każda woda jest inna i wymaga indywidualnego podejścia. Warto także obserwować taflę wody i szukać spławów ryb.

Co by tu naszykować na następną nockę?
Co by tu naszykować na następną nockę?

Kiedy już znajdziemy idealną według nas miejscówkę, należy ją wtedy zaznaczyć na gps, a jeśli go nie posiadamy to znacznikiem na żyłce. Na drugiej stronie obieramy azymut i możemy bez problemu precyzyjnie wywieźć lub zarzucić nasz zestaw. Dzięki takim zabiegom możemy nawet o zmroku donęcać nasze miejsce za pomocą spomba lub modelu pływającego, jeśli oczywiście jest dopuszczony na danym łowisku. Niestety bez regularności na wodach PZW możemy liczyć tylko na szczęście, ale jeśli ktoś z Was ma trochę czasu na wcześniejsze nęcenie, to gwarantuję, że potem nawet podczas szybkiej dniówki można mieć bardzo dobre efekty.

Nawet w krótkim czasie można złowić dużego karpia
Nawet w krótkim czasie można złowić dużego karpia

Reasumując, XXI wiek i codzienna gonitwa, totalny brak czasu, bardzo utrudnia wielu karpiarzom możliwość skutecznego łowienia. Tak jak Wam wspomniałem, wielokrotnie przekonałem się na własnej skórze, że warto jeździć na krótkie zasiadki. One potrafią bardzo pozytywnie zaskoczyć. Należy je wcześniej ułożyć w naszych głowach, a później cieszyć się z szybkiego sukcesu, jakim jest piękny karp na naszej macie. Wiem, że ryzyko porażki i wrócenia o kiju jest znacznie większe niż podczas długich wypadów, ale dla mnie samo przebywanie chociażby przez mały moment nad wodą jest już sukcesem.

Błyskawiczna nocka na wodzie PZW też może miło nas zaskoczyć
Błyskawiczna nocka na wodzie PZW też może miło nas zaskoczyć

 

Skomentuj