Bianca Venema - życie wśród karpi
Bianca Venema - życie wśród karpi

Przetłumacz:

Bianca Venema to wybitna, holenderska wędkarka karpiowa, która osiągnęła niesamowite wyniki. Jestem pewna, że większość karpiarzy marzyłaby o tym, by móc chwalić się takimi sukcesami jak ona. Zapraszamy na wywiad z tą wspaniałą karpiarką.

Ta przedstawicielka płci pięknej ma na swoim koncie setki ryb powyżej 20 kilogramów, kilka okazów powyżej 30kg, a waga niektórych była bliska 40 kilogramów.
Z pewnością jednym z jej największych osiągnięć było zajęcie pierwszego miejsca w największych i najbardziej prestiżowych zawodach karpiowych na świecie – World Carp Classic w 2013 roku. Jest ona również konsultantką znanych i cenionych na całym świecie marek – Dynamite Baits, Carp Spirit, Deeper, Wiley X. Oprócz tego jest również konsultantką w The Carp Specialist, czyli holenderskim biurze podróży wędkarskich. My poznamy dziś bliżej wędkarskie sekrety Biancy.

Witaj Bianca, na początku chciałabym Ci pogratulować tak licznych sukcesów oraz podziękować za to, że zgodziłaś się odpowiedzieć na kilka pytań.
Przede wszystkim każdego interesuje chyba, jak zaczęła się Twoja przygoda z wędkarstwem karpiowym?

Wędkarstwa nauczył mnie mój tata. Zawsze było ono ukochanym sportem w mojej całej rodzinie, śmiało można rzec, że była to rodzinna tradycja. Może to zamiłowanie odziedziczyłam po prostu w genach. Kiedy miałam 3 latka wybrałam się pierwszy raz na ryby. Łowiłam wtedy nad holenderską rzeką IJssel przy użyciu bambusowego kija. Było to hobby zupełnie odmienne niż inne „dziewczęce” zainteresowania. Od razu się w nim zakochałam. Na początku spędzałam bardzo dużo czasu łowiąc przy użyciu bata na małych stawach i kanałach, następnie spróbowałam feedera na rzekach i kanałach, aż w końcu zasmakowałam wędkarstwa karpiowego.
Doskonale pamiętam dzień, kiedy złowiłam swojego pierwszego karpia, miałam wtedy około 10 lat. Pamiętam, że byłam wtedy pod wielkim wrażeniem jak silnymi zwierzętami są karpie. Od tamtego momentu starałam się poświęcać jak najwięcej czasu na łowienie właśnie tych ryb, ponieważ sprawiało mi to ogromną przyjemność.

I tak zostało do dziś.

Wygrałaś największe i najważniejsze dla karpiarzy zawody na świecie – World Carp Classic oraz posiadasz sporo osiągnięć na swoim koncie. Jak to robisz? Jaki jest Twój sekret by stać się tak dobrym karpiarką?

Prawdę mówiąc nie mam żadnego sekretu. W dużej mierze jest to po prostu szczęście związane często z wylosowaniem dobrej miejscówki, a później dobraniem odpowiedniej taktyki. Dużą rolę odgrywają także sponsorzy, którzy dostarczają nam najlepszy sprzęt, smakołyki, ubrania, okulary, czy też masę innych rzeczy, które są bardzo pomocne podczas wędkowania.

Nigdy jednak nie zapomnę tego co działo się przed kilku laty nad włoskim jeziorem – Lago di Bolsena. Była to XV edycja zawodów World Carp Classic, które po raz drugi rozegrały się nad gigantyczną wodą – Lago di Bolsena we Włoszech. Jego powierzchnia wynosi około 114,5km2, a głębokość dochodzi aż do 140 metrów!
W tamtej edycji wystartowało 140 zespołów z całego świata. Wspólnie z Lizette łowiłyśmy na stanowisku numer 62.Udało nam się znaleźć karpie w wielu miejscach – w niektórych z nich karpie bytowały, a przez inne po prostu przepływały.
Udało nam się je złowić z przeróżnych głębokości – 6, 8, 12 metrów.
Uważam, że ważne jest, by po znalezieniu karpi regularnie je donęcać aby nie opuściły naszej miejscówki.
Ważne jest także odpowiednie przygotowanie. Przed startem w zawodach bardzo intensywnie trenowałyśmy. Spędziłyśmy ponad 900 godzin nad różnymi łowiskami, między innymi nad hiszpańską rzeką Ebro, czy też tytułowym włoskim jeziorem co dało nam możliwość lepszego poznania tej wody.
Podczas trwania zawodów złowiłyśmy w sumie 46 karpi, jednak 40 liczyło się do klasyfikacji generalnej (liczą się karpie powyżej 5kg). Taka ilość ryb pozwoliła uzyskać nam wynik końcowy 366,5kg, kiedy zespół z drugiego miejsca uzyskał wynik 192,9kg – ponad 170kg różnicy. W ten sposób udało nam się uzyskać rekordowy wynik w historii zawodów.
Myślę, że dobre przygotowanie i praca zespołowa to klucz do sukcesu.

Piękny karp 36 kg
Piękny karp 36 kg


Jakie łowiska preferujesz? Są to dzikie wody, rzeki czy może prywatne zbiorniki?

Tak naprawdę każda z tych wód jest świetna do łowienia ryb. Każda z nich jest zupełnie odmienna. Łowienie ryb na małym jeziorku, czy największym kanale wygląda zupełnie inaczej. Niemniej jednak najwięcej czasu spędzam na prywatnych łowiskach, które w swojej ofercie posiada The Carp Specialist. W ciągu roku spędzam łącznie około 4000 godzin nad wodą.

Widziałam, że wspólnie z Lizette miałyście przyjemność wędkować w Republice Południowej Afryki. Mogłabyś opowiedzieć nam troche na temat wędkowania tam?

Była to świetna przygoda z niesłychanie silnymi, dzikimi karpiami. Wraz z Lizette wywoziłyśmy nasze zestawy na ponad 800 metrów! Złowiłyśmy kilka karpi, nie były one ogromnych rozmiarów, jednak energiczny hol wszytko zrekompensował.
Na pewnie jeszcze kiedyś odwiedzimy ten przepiękny kraj.

To dopiero prawdziwy karpiowóz!
To dopiero prawdziwy karpiowóz!

Każdy z nas marzy o odwiedzeniu jakieś wody, a gdzie Ty najbardziej chciałabyś się udać? Może są to Stany Zjednoczone, Chiny, Tajlandia, Kanada czy może inne państwo?

Wędkowałam już w wielu państwach, zarówno w Europie jak i poza nią. Odwiedziłam między innymi Francję, Belgię, Niemcy, Hiszpanię Portugalię, Włochy, Węgry, Kostarykę oraz RPA. Niemniej jednak istnieje kilka państw, gdzie nie miałam przyjemności wędkować a bardzo bym chciała – USA, Anglia, Chorwacja, Kanada oraz Polska.

W ciągu kilkunastu lat udało Ci się złowić niezliczoną ilość karpi, których waga wyniosła ponad 20kg, kilka 30kg oraz prawie 40kg sztukę! Jaki jest Twój klucz do sukcesu?

Myślę, że nie ma tu żadnego klucza. Dużo zależy od odpowiedniego przygotowania, rozpoznania łowiska oraz wytypowania odpowiednich miejscówek, a następnie wybór odpowiedniej techniki. Dużą rolę odgrywają niezawodne materiały, które są przez nas stosowane – nigdy nie mogą nas zawieść.

Pochodzisz z Holandii. Każdy kojarzy te państwo z bardzo dużej ilości kanałów. Lubisz taki sposób łowienia?

To prawda, państwo to słynie z niezliczonej ilości kanałów. Bardzo często łowię na nich wraz z narodowym holenderskim Teamem karpiowym. I owszem, bardzo to lubię, ma to swój niepowtarzalny urok, a łowione tu karpie mają ogromny zapas mocy.

32 kg szczęścia!
32 kg szczęścia!

Posiadasz swoją ulubioną przynętę?

Tak, do moich karpiowych killerów należą 3 smaki – Monster Tiger Nut Red Amo, Complex – T oraz śmierdziuch, czyli The Crave. Te smaki zawsze towarzyszą mi podczas zasiadek karpiowych i jeszcze nigdy mnie nie zawiodły.

Możesz opisać swoją najzabawniejszą historię z nad wody?

To była przygoda z serii „Big Game” na Kostaryce. Była to pierwsza wyprawa wędkarska podczas której towarzyszył mi dron. Niestety, kiedy użyłam go po raz pierwszy nie mogłam ściągnąć go do brzegu ani na łódź. Całe szczęście kapitan łodzi schwytał go z powietrza i przetrzymał do czasu aż bateria się nie rozładowała. Po prostu nie mogłam powstrzymać tej niewielkiej maszynki.

Bodhi - stały kompan podczas karpiowych wypadów
Bodhi - stały kompan podczas karpiowych wypadów

Znasz dużo karpiujących kobiet? Wędkarstwo jest popularnym sportem wśród kobiet w Twoim państwie?

Owszem znam ich bardzo dużo. Po pierwsze są to reprezentantki damskiej drużyny narodowej w wędkarstwie karpiowym z Holandii, jak również sporo przedstawicielek z zagranicy, które poznałam na Mistrzostwach Świata w wędkarstwie karpiowym dla Pań – World Cup Carpfishing for Ladies. Reprezentantki z Rumuni, Rosji, Francji i Anglii brały udział w zeszłorocznej edycji zawodów i była to świetna okazja do poznania zagranicznych przedstawicielek tego przepięknego sportu. W tym roku zawody rozgrywają się w Anglii, a Lizette jest trenerem holenderskiego zespołu.
Już się nie mogę doczekać!

Dziękuje bardzo za ciekawy wywiad, zarówno ja, jak i pozostali czytelnicy dowiedzieliśmy się bardzo dużo ciekawych rzeczy. I oczywiście, życzę Ci jak największych sukcesów w nowym sezonie i do zobaczenia nad wodą!

Wspólna radość
Wspólna radość

Skomentuj