Mistrzostwa Europy Juniorów

Przetłumacz:

Czy ty też marzysz o niezapomnianej przygodzie na międzynarodowych zawodach? Myślisz może, że to za wcześnie, że jeszcze nie teraz? Sądzisz, że brak ci doświadczenia, a może umiejętności? Otóż nie! Nigdy nie jest za wcześnie, ani też za późno, aby gonić za marzeniami.

Średnia ocen:

Gdybym ja tego nie zrobił, prawdopodobnie ten artykuł nigdy by nie powstał. Owszem, ja też byłem pełen obaw, jednak nie wygrywa ten, kto nie próbuje – więc do dzieła! W tym tekście chciałbym opowiedzieć o jedynej w swoim rodzaju imprezie, która jeszcze niespełna trzy lata temu była dla mnie odległym planem, a teraz na stałe zawitała do mojego kalendarza imprez.

Mowa tu oczywiście o European Carp Championships for Juniors!

Co roku na przełomie maja i czerwca nad czeskim Katlov odbywa się niezwykła impreza, zorganizowana z myślą o najlepszych juniorach specjalizujących się w wędkarstwie karpiowym. Zawody odbywają się na łowisku, które jest własnością jednego z najsłynniejszych wędkarzy na świecie – Jakuba Vagnera. Może na wstępie przybliżę nieco sam zbiornik, na którym o miano najlepszej juniorskiej drużyny karpiowej w Europie co roku toczy bój kilkanaście ekip ze starego kontynentu. Jezioro powstało stosunkowo niedawno i jest ono oczkiem w głowie Jakuba, który zadbał o każdy najmniejszy szczegół, by stworzyć zbiornik, który będzie idealnym środowiskiem dla wielu gatunków ryb, lecz w głównej mierze karpi. Na zbiorniku znajduje się siedemnaście dwuosobowych stanowisk, które powstały dla najbardziej wymagających wędkarzy. Ułożone z kamieni, a następnie wyłożone korą spełniają doskonale wiele ze swoich zadań, od wygody do estetyki. Na dnie jeziora Katlov zostało usypane kilkadziesiąt małych, podwodnych górek, które stanowią doskonałe urozmaicenie dna i zapewniają atrakcyjne miejsce bytowe dla wielu gatunków, poza tym na jeziorze znajdują się trzy duże wyspy, których okolice są chętnie odwiedzane przez cyprinusy o każdej porze roku. Może tyle o zbiorniku, przejdźmy do samej imprezy, bo to o niej mowa w głównej mierze.

Rozlosowane stanowiska wraz z mapką jeziora.

Osobiście miałem niezwykłą przyjemność poznać od podstaw cały mechanizm działania zarówno zbiornika, jak i zawodów. Wszystko zaczęło się 2 lata temu, gdy postawiłem swoje pierwsze kroki nad brzegiem tej czeskiej perełki. Od pierwszego spotkania coś między nami zaiskrzyło i już wtedy wiedziałem, że nie będzie to moja ostatnia wizyta nad tym jeziorem. Dzięki ciężkiej pracy, jaką włożyłem w przygotowania oraz pomocy wielu znajomych udało mi się wystartować w tej imprezie jako zawodnik. Był to dla mnie niezwykły czas, który niewątpliwie otworzył mi drogę na wędkarski świat. Pozwolił zebrać ogrom doświadczeń oraz zdobyć znajomości, a nawet przyjaźnie, które trwają do dziś. Mimo zaciętej walki, zmagań z prześladującą mnie przez cały wyjazd chorobą i plasowaniu się w ścisłej czołówce przez większą część zawodów, po stracie ogromnego pełnołuskiego podczas ostatniego wieczoru zawodów wypadliśmy poza podium. Nasze marzenia o złocie legły w gruzach. Po kilku dniach obiecałem sobie, że to dopiero początek mojej przygody z tymi zawodami i - mimo że rocznikowo nie łapałem się już do zawodów jako junior - postanowiłem, że zrobię wszystko, by co roku dokładać moją, choćby małą, cegiełkę do tej niepowtarzalnej imprezy. Tak wyglądał mój pierwszy kontakt z owymi zawodami. Dlaczego stanowił on tak niezwykłe przeżycie? O tym dowiesz się już za chwilę.

Nasza największa ryba tegorocznych zawodów, niestety nawet takie nie wystarczały na podium.

Po dokładnie roku moja obietnica dana samemu sobie spełniła się. Zjawiłem się po raz kolejny w tym malowniczo położonym miejscu, by - tym razem w roli marshala - pomóc w organizacji mistrzostw. Szczerze, nie przypuszczałem, ile pracy wymaga przygotowanie zawodów tej rangi. Opiekunowie jeziora, wraz z marshalami i wszystkimi organizatorami zawodów, bezkompromisowo postawili na jakość. Nie było tam miejsca na jakiekolwiek niedociągnięcia. Na naszych barkach spoczywała duża odpowiedzialność, bo przecież to największa tego typu impreza dla juniorów w Europie. Przejdźmy może do przebiegu całej imprezy.

Większość ekip przyjeżdża nad jezioro już na kilka dni przed rozpoczęciem zawodów, część z nich skupia się na obserwacji wody, by wiedzieć, co dokładnie dzieje się pod jej taflą, inni chcą się po prostu zaaklimatyzować i zintegrować z resztą zespołów. Tu chciałbym się na chwilę zatrzymać - integracja w najlepszym tego słowa znaczeniu jest elementem, który także stanowi o wyjątkowości tej imprezy. Nie ma znaczenia, czy bierzecie w niej udział jako zawodnicy, sędziowie czy chociażby bezstronni widzowie. Bez dwóch zdań udzieli się wam wszechobecna życzliwość i miłe nastawienie wszystkich biorących udział. Dla mnie było to poniekąd dziwne, jednak niezwykle miłe, gdy pomimo tego, iż uczestnicy ze sobą rywalizują, to jednocześnie każdy każdemu niesie pomoc. Wróćmy może do przebiegu mistrzostw. Po przybyciu ekipy mają możliwość rozłożenia się na wyznaczonym polu namiotowym, gdzie na każdego czeka pyszny catering i wspomniana wcześniej wszechobecna pomoc niesiona ze strony organizatorów i sędziów. W przeddzień rozpoczęcia łowienia wszyscy jadą na małą wycieczkę do stolicy. Po zwiedzaniu Pragi z przewodnikiem na uczestników czeka wykwintny obiad w restauracji, jednak mało kto się na nim skupia, ponieważ w powietrzu doskonale wyczuwalne jest wysokie napięcie związane z najbardziej wyczekiwanym tego dnia momentem – losowaniem. Tuż po obiedzie uczestnicy udają się pociągiem do przepięknej miejscowości Kutna Hora. Każda z wyznaczonych do losowania osób podczas parady flag wydaje się trochę nieobecna i - idąc pod górę, na której znajduje się katedra św. Barbary - myśli jedynie o numerku stanowiska, które jego drużyna chciałaby wylosować. Zanim jednak to nastąpi, ksiądz, burmistrz oraz Jakub wygłoszą mowę rozpoczynającą oficjalnie to wydarzenie.

Uroczyste przemowy rozpoczynające władz miasta Kutna Hora, księdza oraz Jakuba Vagnera.

Następnie dziewczęta z chórku odśpiewują czeski hymn. Po tym kapitanowie drużyn wlewają wodę z jeziora do wspólnego wazonu, co ma im przynieść szczęście podczas losowania oraz symbolizuje równość oraz walkę fair play podczas trwania całej imprezy. Muszę przyznać, że ilekroć jestem w tym miejscu moje ciało przechodzą ciarki co najmniej 3 razy. Gdy tylko drogą losowania stanowiska zostaną przydzielone do ekip, wszyscy się zastanawiają, co zrobić, by złowić najwięcej na danym stanowisku. Wieczorem czeka na wszystkich kolejna kolacja integracyjna, jednak większość ekip udaje się szybciej do łóżek, by od wczesnych godzin porannych być gotowym do przeniesienia się na stanowiska bądź do ewentualnej przeprawy, dla której każde stanowisko ma swoją łódź.

Symboliczny moment przelania wody z jeziora do wspólnego zbiornika.

Po sygnale startowym wszystkie teamy zabierają się do ciężkiej pracy, wtedy doskonale mieć ze sobą chociaż jedną osobę do pomocy. Podczas trwania zawodów wszystkie ekipy 24 godziny na dobę mogą liczyć na natychmiastową pomoc ze strony sędziów i marshali, którzy na ważenie przybywają w kilka minut. Czas rywalizacji umilają co roku liczne prezenty od sponsorów oraz dodatkowo nagrody za pierwsze złowione ryby i wcześniejsze wytypowanie godziny, wagi oraz gatunku pierwszej złowionej ryby. Codziennie na uczestników czekają trzy posiłki oraz doskonałe zaplecze sanitarne w postaci toalet i pryszniców. Po sygnale kończącym zawody przychodzi czas na kolejny fantastyczny moment. Ceremonia wręczenia nagród oraz zakończenia zawodów połączona jest z festynem z okazji Dnia Dziecka. Kilka tysięcy osób podziwia efekty trzydobowych zmagań zawodników.

Ceremonia zakończenie i wręczenia nagród.

Te zawody to istna perełka wśród karpiowych imprez na całym świecie i jedyna tego typu dla juniorów. Pokuszę się jednak o stwierdzenie, że nawet gdyby nie była jedyna, to i tak byłaby najlepsza. W tym roku miałem możliwość obserwacji tych zawodów z kolejnej perspektywy, tym razem jako trener i opiekun naszej reprezentacji. Po raz kolejny organizacja była na światowym poziomie i w tym aspekcie podejrzewam, że nic się nie zmieni. Co zrobić, byś i ty w przyszłym roku walczył o najwyższe miejsce na podium tej imprezy? Nic prostszego, wystarczy, że wygrasz eliminacje, którymi są mistrzostwa Polski juniorów odbywające się pod koniec sierpnia na jeziorze Wygonin. A więc nie ma co się zastanawiać, czas brać się do ciężkiej pracy i być może za rok to z Tobą pojadę na tę niezwykłą imprezę.

Skomentuj