Uśmiech młodego karpiarza
Uśmiech młodego karpiarza

Przetłumacz:

Zawsze byłam niezmiernie szczęśliwa i poniekąd zaskoczona obserwując wszelkie akcje, zbiórki czy eventy charytatywne. Bezinteresowna pomoc i praca ludzi o dobrych sercach jest czymś niesamowitym. Nigdy wcześniej nawet nie domyślałam się, jaki ogrom zaangażowania jest niezbędny do organizacji czegoś takiego.

Średnia ocen:

Z wielkim zainteresowaniem dołączyłam w 2016 roku do Uśmiechu Młodego Karpiarza – akcji, która objęła całą Polskę i zjednoczyła wokół wspólnego celu ludzi o dobrych sercach. Mam przyjemność aktywnie uczestniczyć w tym przedsięwzięciu. Pomysłodawcą i osobą, która sprawiła że idea nabrała realnych kształtów jest miłośnik karpiarstwa, człowiek o złotym sercu, a mój przyjaciel, Michał. Co ciekawe, inspiracją do stworzenia Uśmiechu było jedno ze zdjęć znalezione w sieci - roześmiany dzieciak trzymający karpia brał udział w konkursie, żeby wygrać kilka rzeczy potrzebnych mu nad wodą. Michał również wziął udział w zabawie z myślą, że wygraną odda chłopakowi, który miał wówczas małe szanse. Niestety, żaden z nich nie został zwycięzcą, ale w tym momencie zrodził się pomysł, żeby zrobić coś dla dzieciaków, żeby pomóc im w rozwijaniu pasji i miłości do karpiarstwa, a przy tym edukować. Wspomniany chłopak od dwóch lat należy do grupy Uśmiechu i bierze udział w akcji.

Michał swój plan wprowadził w życie i w ten sposób została stworzona cała akcja Uśmiechu Młodego Karpiarza. Założył w sieci grupę, do której dołączają dzieci zainteresowane udziałem w akcji. W grudniu 2017 roku jeden z bardzo aktywnych członków ekipy, administrator, człowiek o wielkim sercu i równie wielkiej miłości do ryb, Paweł Rabczuk, zaczął prowadzić fanpage „Uśmiechu Młodego Karpiarza", abyśmy radością dzieciaków, mogli podzielić się z dużo większą grupą ludzi. Pomysł zakładał i zakłada nadal pomoc karpiującym dzieciakom, młodym zapaleńcom, którzy nie zawsze mogą pozwolić sobie finansowo na rozwijanie tego jakże wspaniałego hobby.

Każde z dzieci chce rozwijać umiejętności, a my chcemy im w tym pomóc. Przez cały rok staramy się poznać każde z nich i uważam, że nam się to udaje, że sprawdzamy się w tej trudnej roli. Rozmawiamy z nimi, zawsze służymy radą czy pomocą. Obserwujemy je. Serce rośnie, gdy widzę, jaką mają już wiedzę mimo młodego wieku. Dzieciaki same chętnie wymieniają się doświadczeniami. Pokazują nam złowione ryby, opisują swoje zasiadki i przygody, dzielą się bez wstydu tym, czego już doświadczyły. Członkowie ekipy Uśmiechu Młodego Karpiarza, dorosłe osoby, które mają ogromne i długoletnie doświadczenie oraz wiedzę, pamiętają również od początku o uświadamianiu młodych ludzi. Głównym celem jest propagowanie zasady „złów i wypuść”, o której karpiarze mówią cały rok. Dbamy także o to, żeby bezpieczeństwo ryby w wodzie i poza nią było priorytetem.

Dzieciaki muszą znać zasady obchodzenia się z rybą, a także troszczenia się o jej zdrowie. Mówimy również o zachowaniu czystości podczas zasiadek. Początkowy zarys pomysłu mówił o samym jedzeniu dla karpi, lecz z czasem, gdy akcja nabierała rozpędu, okazało się, że sponsorzy oraz prywatne osoby dają od siebie naprawdę dużo więcej. Już w pierwszej edycji pojawiły się kije, drobne akcesoria, kołowrotki, namiot i wiele, wiele innych niezbędnych rzeczy. Ogrom podarunków dla dzieciaków wprawił nas w szok - nie spodziewaliśmy się aż takiego odzewu, szczególnie że była to pierwsza edycja. Wszystko zostało podzielone i wysłane do dzieciaków przed świętami Bożego Narodzenia. Sto piętnaście uśmiechów młodych ludzi.

W roku 2017 zmieniliśmy trochę zasady - chodziło o to, żeby każde z dzieci dostało to, czego najbardziej mu brakuje. Stworzyliśmy specjalne formularze, które poprawnie wypełnione przez dzieciaki musiały do nas dotrzeć drogą pocztową. Ale żeby wyłowić perełki wśród zainteresowanych udziałem w akcji, jednym z warunków było wysłanie na płycie lub innym nośniku zdjęć czy filmu ze sprzątania okolicznych wód. Uśmiech Młodego Karpiarza od początku ma na celu edukację – chcemy, aby dzieciaki nauczyły się szanować przyrodę i ryby oraz zaszczepić w nich obowiązek utrzymania wód w czystości.

Większość z otrzymanych relacji przerosła nasze oczekiwania. Świetnie zmontowane filmy, fantastyczne zdjęcia, niezliczona ilość zebranych śmieci - dzieciaki naprawdę się postarały i pokazały, że potrafią i - co ważniejsze - chcą. Poprosiliśmy, aby każdy napisał, czego potrzebuje i pod tym kątem ekipa zaczęła rozmowy z firmami oraz wszelakimi teamami i osobami prywatnymi. Pierwsze paczki od darczyńców zaczęły przychodzić już na początku listopada.

Każda paczka przeznaczona dla dzieciaków wprawiała mnie w osłupienie - było tam po prostu wszystko, między innymi smakołyki w ogromnych ilościach, masa drobnych akcesoriów różnej maści, wędki, pokrowce, sygnalizatory, czapki, koszulki, rod pody, torby, spomby, a nawet śpiwór. Udało się nam załatwić bardzo dużą ilość mat karpiowych, których tak potrzebowały dzieciaki. Karton za kartonem pokazywał mi, jak wielkie serca mają ludzie dla naszych podopiecznych, jak wiele potrafią dać, czasami sami nie mając zbyt dużo. Nikt ze sponsorów nie oczekiwał niczego w zamian, każdy z nich okazał wsparcie, które było całkowicie bezinteresowne.

W drugiej edycji członkom ekipy udało się zorganizować dodatkowe prezenty dla dzieciaków w postaci zasiadek na świetnych łowiskach. Losowaliśmy 8 wyjazdów nad wody położone w różnych częściach kraju - od Pomorza aż po Podkarpacie. Na każdej zasiadce spotkają i poznają dorosłych karpiarzy, którzy chętnie pomogą czy udzielą jakichś rad. Bezpieczeństwo wygranych jest dla nas priorytetem, dlatego wspomniane zasiadki zostały sprezentowane także ich dorosłym towarzyszom. Obie edycje pokazały, że Uśmiech jest ponad podziałami. Firmy, które na co dzień są dla siebie konkurencją na rynku karpiowym, w równym stopniu angażują się w pomoc dzieciakom. W ostatniej edycji członkowie ekipy postarali się, aby teamy, do których należą, także wsparły akcję. Michał Kamiński zaangażował team Fox Polska, który przekazał nam masę akcesoriów, materiałów edukacyjnych, spombów i wiele innych produktów. Team Prologic Polska, do którego należą Dawid Starzyk i Łukasz Małodobry, okazał niesamowite wsparcie, ofiarowując kobry, akcesoria, worki do przetrzymywania karpi oraz mnóstwo innych rzeczy, które przekazaliśmy dzieciakom. Firm, które dały nam prezenty dla dzieciaków, jest o wiele, wiele więcej. Małe lub większe teamy wspierają nas w walce o lepszy start dla dzieciaków. Osoby prywatne przekazują swój sprzęt i stosy przynęt. Każdy z nich zrobił to za „dziękuję”. Każdy z członków ekipy włożył dużo pracy w to, żebyśmy znaleźli się w miejscu, w którym jesteśmy teraz - reszta administratorów aktywnie działała za tak zwanymi kulisami. To Iga Przymuszała, Kamil Kędra, Mateusz Bąba, Kacper Dowksza, Damian Sarbinowski, Daniel Banka, Maks Kluska i Miłosz Walkosz. Dla nas wszystkich liczy się właśnie tytułowy uśmiech na twarzy młodego człowieka, jego ogromna radość i podekscytowanie. Cała akcja to nie tylko paczki, to również dar czułych serc i ogromna ilość pracy wielu wspaniałych ludzi. Poznaliśmy wspaniałych dzieciaków, trzymamy za nich kciuki - za ich plany i marzenia. Reakcje na to, co znaleźli w tegorocznych paczkach, były pełne emocji i wdzięczności. Były łzy, szok, niedowierzanie, zaskoczenie ilością rzeczy w paczkach. Słowo „dziękuję” za każdym razem sprawiało, że moje wzruszenie sięgało zenitu. I właśnie to było dla nas wszystkich, zaangażowanych w tę akcję, najpiękniejszym prezentem świątecznym.

 

Skomentuj