Noce pełne wrażeń

Przetłumacz:

Wędkarstwo. Co jest w nim tak niesamowitego, że ciągnie nas nad wodę o każdej porze dnia i nocy? Jaki magnes przyciąga nas kolejny raz nad tę samą wodę, często w całkiem niesprzyjających warunkach pogodowych?

Średnia ocen:

Na takie pytanie może sobie odpowiedzieć tylko zagorzały pasjonat. Na pewno każdy widzi w swojej wędkarskiej przygodzie coś specjalnego, co sprawia mu ogromną frajdę. Na pewno jednym z czynników jest karpiowy klimat, szczególnie ten nocny....

Przyroda budzi się do życia.

Karpiowe zasiadki, jeśli nie jest to typowe łowienie z marszu, rzadko trwają krócej niż dobę. Czasem wczesnowiosenne i późnojesienne wypady mogą trwać po kilka godzin, ale zazwyczaj każda karpiowa zasiadka trwa kilka dni. Osobiście, jeśli już znajdę czas na to, by oddać się swojej pasji, spędzam nad wodą kilka dni, a jeśli czasu jest mniej, to zawsze staram się, aby na jednym wyjeździe zaliczyć przynajmniej dwie nocki. Nocne karpiowanie ma swój szczególny klimat. Każda woda, zbiornik w nocy pokazuje nam swój dziki urok, po zachodzie słońca staje się bardziej niezbadana, tajemnicza, i chyba to właśnie ta wielka magia nocnego połowu sprawia, że wędkarstwo karpiowe jest czymś szczególnym. Pomaga zobaczyć to, czego w godzinach dziennych nie jesteśmy w stanie dostrzec, a co działa na naszą wyobraźnię i zdecydowanie pcha nas do kolejnych nocnych połowów.

Świt nad wodą. Niezapomniane chwile.

Stańmy się częścią nocnego klimatu

Dźwięk spławiających się w nocy ryb pobudza naszą wyobraźnię – to właśnie w nocy usłyszymy wiele dźwięków zwierząt, zarówno tych w bezpośrednim sąsiedztwie wody, jak i tych z lasów czy łąk otaczających nasz zbiornik. Tego świata, którego szczególny klimat wprawia nas w inny stan, nie doświadczymy w dzień... Świat ten rozpoczyna swoją aktywność zaraz po zachodzie słońca, zaczyna się wówczas nocne życie otaczającej nas przyrody i dzięki naszemu karpiowaniu stajemy się wówczas częścią tych nocnych wydarzeń. Jeżeli zbiornik, nad którym jesteśmy, zamieszkuje rodzina bobrów, to właśnie wieczorami i w nocy możemy je usłyszeć, i przy pełni księżyca nawet zobaczyć. Latem w ciepłe dni, w pierwszej połowie nocy, zaobserwujemy latające nad naszymi głowami liczne nietoperze, które o tej porze dnia są bardzo aktywne. Zwierzęta pod osłoną nocy stają się mniej płochliwe, również ryby wyruszają na nocny żer, w tym i nasze karpie, co skwapliwie możemy wykorzystać.

Zbliża się noc.

Nocne żerowanie ryb

Istnieją zbiorniki, w których złowienie karpia w dzień to rzadkość. Znam taką wodę, niedaleko mojej miejscowości, w której 95% karpi złowiliśmy właśnie w nocy. Dzień był dla nas odpoczynkiem, relaksem, przygotowaniem do kolejnej nocy, nocki pełnej niespodzianek w postaci pięknych karpi na matach. Oczywiście nie jest to regułą, są zbiorniki, w których karpie częściej żerują w dzień, ale z moich obserwacji i statystyk wynika, że większość karpi, które złowiłem, spotkałem właśnie w nocy, i to niezależnie od pory roku. Często zastanawiałem się, od czego to zależy, i myślę, że od bardzo wielu czynników, które nie tak do końca jesteśmy w stanie zbadać: od presji nad wodą, temperatury wody, tlenu rozpuszczonego w wodzie, naświetlenia wody, może aktywności raków występujących w niektórych wodach w sporej ilości, które – jak wiemy – bardzo często właśnie nocą podchodzą na płycizny wokół brzegów.

Wyrwany ze snu... nigdy nie wiemy, co jest na końcu zestawu.

Biorąc pod uwagę ilość złowionych karpi w nocy z pełnym przekonaniem można określić tę rybę nocnym poszukiwaczem pokarmu. Sprawdzą się nam wówczas wszystkie przynęty i zanęty o wartościowym bilansie, z dużą zawartością białka, które karp wyczuwa lub przynęty o charakterystycznym zapachu. Wiele jest opinii na temat żerowania lub nieżerowania ryb w czasie pełni księżyca. Dla mnie pełnia jest okresem sprzyjającym – od kilkunastu lat prowadzę dziennik każdej mojej karpiowej zasiadki, dysponuję sporą ilością danych statystycznych, które mogę analizować i wiem, że to właśnie podczas pełni złowiłem wiele karpi. Samotny nocny hol dużej ryby, często z pontonu, na ciemnej toni wody, gdy nie widać brzegu i odległości, w jakiej jesteśmy od naszego stanowiska, przynosi niesamowite przeżycia, ten dreszcz emocji związany z holem w ciemnościach. To nie lada przygoda! Jeśli jeszcze nigdy tego nie próbowałeś, to polecam! Należy tylko pamiętać o bezpieczeństwie i zawsze zakładać kamizelkę na nocne wypłynięcia.

Raz karpie, raz jesiotry.

Teorie przy karpiowym stoliku

Nocne wędkarstwo dostarcza nam niesamowitych wrażeń, zarówno tych przyrodniczych, jak i towarzyskich, jeśli nad wodę wyruszamy z naszym wędkarskim partnerem. Każda nocka rozpoczyna się kubkiem kawy, wypitej przy karpiowym stoliku, przy którym można rozważyć wiele zagadnień teoretycznych, rozplanować taktykę, podyskutować o naszej pasji. Często takie rozmowy trwają kilka godzin i są przerywane holami nocnych zjadaczy naszych kulek – karpi. Także samotne noce spędzone nad wodą pozostawiają niezapomniane wspomnienia, szczególnie jeśli podczas jesiennej zasiadki zaskoczy nas pogoda i pojawi się pierwszy nocny przymrozek, czy też z lasu wydobywać się będą dźwięki, których nie jesteśmy w stanie zidentyfikować, a na które w ciągu dnia nawet nie zwrócilibyśmy uwagi. Trzeba dodać, że na karpiowe długie zasiadki powinniśmy być dobrze wyposażeni. Można sobie pozwolić na jedną nockę bez namiotu przy sprzyjającej aurze pogodowej, ale na dłuższe zasiadki, szczególnie te jesienne, kiedy noc jest naprawdę długa, a poranek może przywitać nas pierwszym śniegiem, niezbędny jest już dwuwarstwowy namiot, łóżko, ciepły śpiwór. Niezbędna jest także dobrej jakości latarka czołowa. Nasz ekwipunek jest szczególnie istotny, kiedy spędzamy nad wodą kilka dni.

Nocny amator kulek.

Nocne karpiowanie to czas największych karpi, szczególnie tych spiętych, które w ciemne noce ledwo dostrzegaliśmy. Wyobraźnia robi swoje, co sprawia, że czekamy z niecierpliwością na kolejną nockę pełną wrażeń.

Skomentuj