Amurowy sezon
Amurowy sezon

Przetłumacz:

Często zadajemy sobie pytanie, kiedy zacząć amurowy sezon, jakie wybrać miejsce, jaki zastosować sposób nęcenia? Amur jest rybą ciepłolubną i pokarm zaczyna pobierać, gdy woda osiągnie temperaturę 12 stopni Celsjusza, czyli nieco później niż karpie.

Średnia ocen:

Miejsca połowu

Biorąc pod uwagę utarte i od dawna przyjęte sposoby połowu amura, sił powinniśmy spróbować w rejonach podwodnych górek oraz wypłyceń. Z uwagi na to, że woda jest jeszcze dość chłodna i występuje w niej niewielka ilość naturalnego pokarmu amury systematycznie patrolują takie rejony w poszukiwaniu młodej trzciny lub innej budzącej się do życia roślinności. W okresie wiosennym takie miejsca niejednokrotnie mogą być łaskawe i przynieść nam metrowego azjatę. Jednak, niestety, często tak pięknie to się nie kończy i z naszych „bankowych miejsc” nie możemy się doczekać amurowego brania. Bywają okresy, że łowione przez nas ryby biorą jedynie w nocy. Niejednokrotnie sam się o tym przekonałem, usilnie trzymając się właśnie takich pewnych miejsc, niestety – bezowocnie. Dlaczego tak się dzieje? Takie pytanie zapewne już nieraz zaprzątało waszą głowę.

Liquidy bardzo dobrze stymulują i pobudzają ryby do żerowania i pobierania pokarmu.
Liquidy bardzo dobrze stymulują i pobudzają ryby do żerowania i pobierania pokarmu.

Dlatego tak jest, że te właśnie miejsca nie do końca są miejscem bytowania tych ryb. One tam jedynie bywają. W tym artykule chcę wam przedstawić mój punkt widzenia i sposób połowu tych ryb, który nieco odbiega od znanych przykładów amurowej szkoły. Jeżeli wybraliśmy łowisko i wiemy, że możemy się w nim spodziewać amurów, w trakcie sondowania spróbujmy skupić się na miejscach o większych głębokościach – w przedziale 3,5-5 metrów. Bardzo często właśnie w takich miejscach przebywają, pobierają pokarm. Takie miejscówki zapewniają rybom optymalne warunki praktycznie przez cały rok. Dostęp do odpowiedniej ilości tlenu (w trakcie letnich upałów), naturalny pokarm oraz schronienie przed letnim zgiełkiem nad wodą składnia do obstawiania właśnie takich miejsc. Na pewno spotkaliście się z sytuacją, że w porze nocnej na zestaw ustawiony w płytszych partiach wody (podwodne górki) w niedługim czasie można było spodziewać się kilku brań, natomiast w momencie nadejścia świtu miejsca te pustoszały i w dzień można było odsypiać nocne zaległości. W tym właśnie okresie strzałem w dziesiątkę okazują się wcześniej wspomniane miejsca, gdzie właśnie w dzień przebywają amury. Jakież będzie wasze zaskoczenie, gdy w samo południe, z głębokości 4-5 m, po braniu w podbieraku wyląduje śliczny azjata? Należy również wspomnieć, że często niewielka korekta w postaci przeniesienia zestawu z górki na płaskie dno w okolicach jej spadku może być równie skuteczna. Tak więc obławianie typowych amurowych półek, jak również głębokich, zacisznych miejsc, może podwoić nasze szanse na rekordową zdobycz.

Gość w trakcie zmiennej burzowej pogody, którą amury uwielbiają i starają się wówczas aktywne.
Gość w trakcie zmiennej burzowej pogody, którą amury uwielbiają i starają się wówczas aktywne.

Przynęty

Karpiowa kuchnia to kolejny kontrowersyjny temat w moim amurowym hobby. Amurowa zasiadka – można tak powiedzieć – znaczy słodko, tłusto i dużo. Czym się kieruję się tworząc amurową przynętę? Staram się, aby w jej składzie znajdowało się sporo łatwo przyswajalnych cukrów prostych, mączek roślinnych wstępnie strawionych przez enzymy oraz tłuszczów, np. prażonych konopi, mączki arachidowej, które są przez ryby szybko i łatwo przyswajalne. Wisienką na torcie amurowych przynęt jest według mnie dodatek mączki krewetkowej oraz krylowej. To właśnie one są jednym z podstawowych składników moich amurowych smakołyków. Bardzo często właśnie typowe śmierdziuchy, takie jak kulka fermentowana krewetka lub kryll były najskuteczniejsze w momencie, gdy owocowe pewniaki były nietknięte. Z moich spostrzeżeń wynika, że przynęty z dodatkiem mączki krewetkowej są dużo chętniej pobierane przez amury. Na bazie tej mączki możemy zrobić typowego śmierdziucha, jak również kulki owocowe z lekko nutą ryby.

Moje amurowe pewniaki - fermentowana krewetka z dodatkiem ostrych przypraw oraz carry i śliwka z pieprzem.
Moje amurowe pewniaki - fermentowana krewetka z dodatkiem ostrych przypraw oraz carry i śliwka z pieprzem.

Pamiętajmy, że mączka krewetkowa jest dość lekka, więc trzeba ostrożnie obchodzić się z jej dozowaniem. Zapewne wiecie o tym, że amury to ogromne obżartuchy i szykując się na spotkanie z tymi sprytnymi koleszkami musimy o tym pamiętać. Kulki proteinowe to tylko uzupełnienie amurowej zanęty. Aby odpowiednio przygotować się do takiej zasiadki, swoją mieszankę opieram na kukurydzy. Przygotowanie zaczynam od zalania jej wodą z dodatkiem sporej ilości soli oraz cukru. Po dobowym moczeniu gotuję ją około godziny, po czym do kukurydzy oraz wrzątku wsypuję makuch konopny. Po wymieszaniu pozostawiam do ostygnięcia. W okresie wiosennym robię podobnie, ale makuch konopny zastępuje vitamealo, które doskonale okleja ziarna kukurydzy, a ponadto świetnie rozpuszcza się w wodzie, tworząc aromatyczną chmurę, która rozprzestrzenia się w całym słupie wody. Tak przygotowaną mieszankę możemy również aromatyzować w dowolny sposób w zależności od potrzeb. Ja często jako zalewę wiodącą stosuję bazę do tworzenia boosterów z dodatkiem melasy, aminokwasów oraz aromatu śliwki z dodatkiem liquid liver lub fermentowanej krewetki. Być może to trochę nietypowe połączenie, ale bardzo skuteczne, zwłaszcza w chłodniejszej wodzie. Moim zdaniem łamanie utartych reguł, odmienny sposób komponowania swojej mieszanki oraz odpowiedni dobór składu kulek może być bardzo skutecznym rozwiązaniem w podejściu do ostrożnych i cwanych amurów. A zatem nie bójmy się eksperymentować, gdyż właśnie taka przynęta może być skuteczniejsza niż innych karpiarzy.

Nocny gość z czterometrowej miejscówki zanęconej mieszanką kulek fermentowana krewetka i rybnego peletu zalanego liquid liver.
Nocny gość z czterometrowej miejscówki zanęconej mieszanką kulek fermentowana krewetka i rybnego peletu zalanego liquid liver.

Hol i podebranie

Zestawy wywiezione, miejsce zanęcone. Czekamy na role! W przypadku amurowych zasiadek, gdy nastawiamy się właśnie na te ryby, nie liczmy na tak energiczne i dynamiczne brania. W okresach aktywnego żerowania zdarzają się typowo karpiowe odjazdy, ale sporadycznie. Amur po braniu przeważnie staje w miejscu, szarpie głową próbując pozbyć się zestawu. Takie zachowanie przejawia się delikatnymi ruchami swingera, który delikatnie podnosi się i opada. Jeżeli w porę na takie brania nie zareagujemy, możemy nie doczekać się ryby na brzegu lub w początkowej fazie holu ją stracić. Jeżeli w porę zareagujemy, dobrze zatniemy, jest szansa na wyjęcie ryby. Amury mają bardzo twarde pyski i w porę zacięte branie pozwoli dobrze zapiąć rybę. Należy wspomnieć, że tutaj istotną rolę odgrywa ostrość haczyka, który po holu amura obowiązkowo zmieniam, gdyż po skutecznym wbiciu w twarde wargi azjaty grot jest często stępiony lub zgięty. Zdarza się, że nie zwracamy na to uwagi i następne branie na ten sam hak kończy się rozczarowaniem i niezaciętą rybą. Jak buduję amurowy zestaw?! Przypony, których używam, tworzone są z reguły na miękkich plecionkach, krótkich mocnych haczykach o szerokim łuku kolankowym.

Rodzinny wakacyjny wyjazd nad wodę możemy połączyć z wędkarskim hobby, jak widać skutecznie.
Rodzinny wakacyjny wyjazd nad wodę możemy połączyć z wędkarskim hobby, jak widać skutecznie.

Z uwagi na to, że amury pobierają pokarm w nieco odmienny sposób niż karp i pożywienie chwytają bezpośrednio w twarde wargi, przynętę umieszczam jak najbliżej haczyka, aby zestaw był agresywny i po chwyceniu przez rybę od razu zapinał. Ciężarek stosuję w sposób przelotowy, przez co delikatne brania są lepiej sygnalizowane na brzegu. Jeżeli uda się nakłonić do brania amura, należy zwrócić uwagę na jeden z podstawowych aspektów, jakim jest hol zarówno z brzegu, jak i z środka pływającego. Jeżeli zbiornik, na którym wędkujemy, posiada liczne zawady w postaci gęstej roślinności oraz powalonych drzew lub kołków i nie ma możliwości holu do brzegu, będziemy zmuszeni holować rybę z łodzi. W przypadku, gdy mamy na haku amura, nie jest to najlepsze rozwiązanie, gdyż musimy przygotować się na długą, często ponadgodzinną walkę. Ryba holowana na głębokiej wodzie z środka pływającego nie ma zamiaru przez bardzo długi okres czasu skapitulować. Tak więc, jeżeli w trakcie emocjonującego holu będziemy mieli możliwość dopłynąć do brzegu i dokończyć hol na suchym lądzie, skorzystajmy z takiej opcji, gdyż gwarantuję, że szybciej uda nam się zmęczyć rybę. Amur holowany z brzegu podczas swoich szybkich i dynamicznych odjazdów dużo szybciej się męczy i pozwala się podebrać. Odmienna sytuacja ma miejsce w trakcie mozolnego pompowania ryby, która powoli odpływa w dowolnym kierunku holując wędkarza na pontonie. Jeżeli mamy pewność, że naszym przeciwnikiem jest amur, musimy inaczej przygotować się do holu niż w przypadku walki z karpiem. Hol amura do brzegu często polega na tym, że płynie on nieruchomo, ciągnięty w stronę brzegu przez wędkarza. Często wygląda to tak, jakby naszym przeciwnikiem był kilogramowy leszcz, który nagle pod naszymi nogami okazuje się „metrówką” niespodziewanym zrywem urywającą zestaw. Takie sytuacje mają często miejsce nawet kilkunastokrotnie. Nieruchomy hol w stronę brzegu i energiczny odjazd. Odpowiednie ustawienie hamulca kołowrotka ma w tym czasie decydujące znaczenie, więc należy o tym pamiętać. Jeżeli uda nam się doprowadzić do momentu podebrania, to radziłbym nie przeceniać swoich możliwości, gdyż amur bardzo szybko może je zweryfikować poprzez energiczny wyskok nad wodę, często już będąc w naszym podbieraku. Nie zapominajmy o tym, aby nie być rozczarowanym z powodu nieudanego podebrania i straty ryby.

Słodki ciężar!
Słodki ciężar!

Czasami utrata rekordowego amura w końcowej fazie holu jest ciężka do zaakceptowania. Jeżeli uda się podebrać rybę i skutecznie zakończyć hol, musimy pamiętać o jednym z najważniejszych aspektów amurowego hobby – o BEZPIECZEŃSTWIE RYBY. Pamiętajmy o tym, że amur to bardzo wrażliwa i delikatna ryba, dużo bardziej narażona na obrażenia w trakcie długiego pobytu na brzegu niż karp. Więc przed wyciągnięciem ryby z wody postarajmy się o zaplecze w postaci odpowiedniej maty dostosowanej do długich amurów oraz wiadra z wodą. Zdjęcia z tymi rybami należy robić niezwłocznie, bez względu na porę. Przetrzymywanie azjatów w workach karpiowych jest niewskazane, gdyż zmęczona ryba w przybrzeżnej strefie z niewielką ilością tlenu może nie doczekać sesji zdjęciowej, a co najważniejsze nie odzyska wolności.

Udany połów - amur i złota rybka!
Udany połów - amur i złota rybka!

Mam nadzieję, że przedstawiony przeze mnie sposób podejścia do azjatyckich pupili pomoże wam w przechytrzeniu tej pięknej i ostrożnej ryby, która potrafi dostarczyć tak wiele niezapomnianych emocji. Jest to sposób poniekąd odmienny od „Starej Amurowej Szkoły”, jednak moim zdaniem niejednokrotnie skuteczniejszy. A zatem nie bójmy się w naszym karpiowym hobby łamać stare przepisy, gdyż niejednokrotnie nasze własne przemyślenia wykorzystane nad wodą mogą nas mile zaskoczyć.

Vitamealo i makuch konopny to świetne dodatki do ziaren.
Vitamealo i makuch konopny to świetne dodatki do ziaren.

Skomentuj